środa, 6 kwietnia 2011

Część 6 opowiadanie xD

Część 6 opowiadanie xD

Obudziłam się w szpitalu. Patrycja płakała i gadała z Tomem. Pati zobaczyła że nie śpię i szybko podbiegła do mnie
- Ja nie chciałam! To moja wina że tu jesteś! Ale ja nie mogłam nic zrobić jakiś samochód wjechał mi na drogę!..... - zaczeła histerycznie płakać. - Tom wpadł w szał myślał że nie żyjesz chciał się zabić ze strachu!
- Nic się nie stało ale zawołaj go! - pobiegła po Toma
- Dobrze się czujesz?! Nic ci nie jest? Umierałem ze strachu........... nie chciałem żeby ci się coś stało .. kocham cię!
- Ja ciebie też...zabierz mnie z tąd błagam!!!!!!!!!!! Nie zostawiaj mnie tu!
- Nigdy bym cię nie zostawił! Zabiorę cię z tąd i będziemy szczęśliwi razem.
Przez najbliższe 3 dni leżałam na obserwacji. Kumpela donosiła mi gazety, Tom nie opuszczał ani na chwilę. Nawet Bill mnie odwiedzał. Po powrocie do domu siedziałam w sypialni z Tomem.I nagle usiadłam na łóżku i zaczełam płakać.
- Co się stało? Coś nie tak?
- Jjja..... to nie ma sensu...
- Alle co?
- To wszystko! Ty jesteś sławny a mnie nawet matka dobrze nie zna! :(
- Nie opuszczę cię! Zbyt bardzo cię kocham. W trasy koncertowe możesz jeździć z nami! Wszystko się ułoży.
- Na prawdę? - podeszłam do okna. W pokoju było jasno chodź było bardzo późno. Księżyc świecił jak by dla nas tylko. Tom objął mnie w pasie i rzuciliśmy się na łóżko. Leżeliśmy ściśnięci ze sobą jak taśmą i całowaliśmy się. Trwało to ok. pół godziny potem położyłam się na niego i zasnełam a on mnie przytulał. Rano jak zwykle Pati i Bill musieli nas zastać w naj mniej odpowiednim czasie.
- A wy co? Tom co z tobą? Hhee taki cieńki jesteś? Hahahah. - Oby dwaj mieliśmy dosyć. Tom wyrzucił ich z pokoju. Wstaliśmy może o 7.00. Ubraliśmy się i zeszliśmy na dół. Bill i Pat leżeli na podłodze. Przeszliśmy koło nich obojętnie.
- Nom to co dzisiaj w planach? Spytał Tom i uśmiechnął się wesoło :)
                            Ciąg dalszy nie długo hehe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz