środa, 6 kwietnia 2011

To już 4 cz. :)

To już 4 cz. :) i znowu miłego czytania xD

- No gdzie ty byłaś?! Ja tu zdychałam ze strachu a ty sobie spacerowałaś po lesie w środku nocy! Głupia jesteś?! - wrzeszczała kumpela
- Zabłądziłam i... a i tak nie uwierzysz. Kurde już rano?! Która godzina?!
- 4.34 rano
- Bez komentarza idę się myć. - powiedziałam jakby nic się nie stało.
- Zaraz wracam idę po cos do czytania bo się zanudze
- Dobra dobra ja sie kompie.- tak siedziałam bez sensu w wannie aż nagle ktoś zadzwonił do drzwi.
- Człowieku czy ty kur** wiesz która jest godzina ty zasrany hó**?!!! Zraz otworze czekaj!- Zła podeszłam do drzwi ( przedtem ubrałam na siebie szybko jakąś sukienkę) i je otworzyłam.
- Hhhej :)  -Przed drzwiami stał zakłopotany Tom Kaulitz we własnej osobie!
- Hhhhhheeejj jjaa pprzeprraszamm :O. - Złapałam się o ściane bo bym zemdlała!
- Przyszedłem bo myślałem że wstałaś wczoraj jak się przewróciłaś...... po prostu musiałem przyjść
- Zaraz to ty wczoraj byłeś w lesie?!
- Ttak
- Jej to...... dzięki za pomoc :) jestem twoją fanką.
- Hehe a Bill jest fanką twojej kumpeli od kąd ją zobaczył. Ale to teraz nie ważne. Nie będę ci przeszkadzał....
- Nie przeszkadzasz! - przerwałam mu. - może wejdziesz?
- Chętnie. :)
- Coś do picia?
- Nie dzięki ale może obejrzymy razem jakiś film?
- Super :)
Gdy film się zaczął Tom delikatnie objął mnie ramieniem a mnie przeszły dreszcze.Spojrzałam mu w oczy a on powiedział.
- Podobasz mi się od kąt cię zobaczyłem :) - nie potrzebowałam słów przytuliłam się do niego....
- Kur** ale w tych kioskach ruch można świra dostać masz tu jakąś gazetę o ogrodach bo nic lepszego nie..... co sie tutaj dzieje?!
- Bo my.........
- To ja może wyjdę na zewnątrz.
- Czekaj! - powiedział Tom - Bill chciał żebym ci przekazał że byś podeszła do nas a on ma czekać :)
- Nie wierze to ja sssię prrzebiorę a wam nie przeszkadzam gołąbki :) - powiedziała Pat i poszła się przebrać.
- Zostaliśmy sami - powiedział Tom.
Pocałował mnie i dodał
- Będę o 20.00 bądź gotowa na imprezkę :)- uśmiechnął się do mnie a ja do niego i wyszedł a ja chciałam krzyczeć z radości :) chwilę później wyszłam na dwór a tam zobaczyłam na ławce Patrycję i Billa gadających ze sobą. Postanowiłam ich poobserwować z okna. Widziałam jak Bill wziął ją za rękę i poszli do lasu.
                 Ciąg dalszy nie długo :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz