środa, 6 kwietnia 2011

Opowiadanie cz. 8


Cały czas myślałam o tym, że nie zasługuje na Toma, że coś mu się może stać. Bałam się strasznie! Nie było koło mnie nikogo. Wiatr walił w szyby. Schowałam się pod kołdrą i nie mogłam zasnąć. I rzeczywiście Tom przyszedł za godzinę. Postanowiłam nie dać po sobie poznać, że się boje żeby go nie stresować.
- O nie obudziłem cię? Przepraszam nie chciałem!
- Nieee nie obudziłeś mnie nie martw się. I jak fajnie na spacerze?
- Nuda
- Taak............ - Gdy Tom położył się koło mnie wtuliłam się w niego i od razu zasnęłam. Czułam się teraz bezpiecznie. Rano obudziłam się wcześnie. Ok. 6.40. Wyszłam na zewnątrz. Zobaczyłam na ławce siedzącą Patrycje. Ona płakała.
- Co się stało?! - usiadłam koło niej.
- Bałam się całą noc. Bill spał a ja czułam się samotna.
- Wiem co czujesz ale uspokój się. Po prostu alkohol źle na was działa.
- Wiem..... ale on mnie chyba nie kocha. Ani razu mi tego nie powiedział.
- Może chcesz żebym z nim pogadała?
- Ttak. - powiedziała i od razu się uśmiechneła. - Poszłam do góry Bill kręcił się po pokoju.
- Hhej mogę wejść? - spytałam
- Tak pewnie siadaj. Co jest?
- Chodzi o Patrycję...
- Co z nią?!
- Wiesz kochasz ją?
- Tak
- A jak często jej to mówisz?
- Jjja nigdy jej tego nie mówiłem...
- Ona płacze! Idź i mów jej to codziennie!
- Dzięki ;) - i wyszedł.. Poszłam do pokoju. Tom nadal spał. Położyłam się koło niego i zaczęłam czytać książkę.
- Co czytasz?- zapytał mój chłopak
- Nie wiem jakieś dziadostwo. Nic lepszego tu nie ma.
- Ahh. Kocham cię.
- Ja ciebie też.
- To jak idziemy pograć na gitarze? xD
                  ciąg dalszy nie długo hehe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz