- Mam tego dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Ja też!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Jola wytrzymasz w tym domu wariatów sama przez 20 minut? Muszę coś załatwić.
- Jakoś sobie poradzę. ;( - przytulił mnie i wyszedł . Przez okno widziałam jak gdzieś dzwoni. Powędrowałam do naszego pokoju.
- Jestem - powiedział Tom po ok.15 minutach.
- Super! xD
-Kurde już 23.30?!W takim razie zamknij drzwi chcę z tobą porozmawiać. - Zrobiłam co powiedział i usiadłam na łóżku a on koło mnie.
- Mam niespodziankę! Załatwiłem dwa bilety do Japoni! Wyjedziemy na kilka dni póki oni się nie uspokoją ale najlepsze jest to że nie powiemy im że wyjeżdżamy. Samolot mamy za dwie godziny. Jeśli chcesz ;)
- Nie żartuj!!!!!!!!!!!! Kocham cię! - Rzuciłam mu się w ramiona i zaczęłam płakać. - Jesteś wspaniały pakujemy się :).
- Dla ciebie wszystko! xD
***
Za dwie godziny byliśmy już w samolocie.
- Jestem zmęczona.....
- Prześpij się. Obudzę cię jak będziemy na miejscu.- Położyłam się na nim jak na poduszce i zasnęłam
- Kopciuszku już czas wstawać ;) - Powiedział Tom. Było jasno.
- Jesteśmy na miejscu?
- Tak hehe. - poszliśmy po nasze bagaże i taksówką pojechaliśmy do naszego domku.
- Alle tu pięknie! - Powiedziałam do Toma
- Taak :) - Przytaknął. Za chwilę byliśmy już w środku. Za chwilę zadzwonił telefon. Tom włączył na głośnik.
- Gdzie jesteście?! I gdzie są wasze rzeczy do jasnej holery?!
- A gów** cię to kur** obchodzi! - Idź się znowu nachlaj i nie dzwoń bo wyłączę telefon! - Wrzeszczał Tom i rozłączył się.
- Uśmiechnęłam się do niego.
- Idę się przejść. Na dole widzę że jest kiosk zajrzę.
- Czekaj..... uważaj na siebie. xD
- Dzięki skarbie, dam sobie radę. Papa - i wyszłam. Weszłam do sklepu jak gdyby nigdy nic i nagle ujrzałam straszny widok! Na każdej okładce gazety był Tom i ja jak trzymamy się za ręce! Artykuły głosiły ,,Nowa dziewczyna Toma?!'' Przerażona wybiegłam z kiosku ale koszmar dopiero się zaczął. Gdy biegłam do domu otoczyło mnie z milion reporterów z notesami i aparatami. Chciałam się rozpłakać! Wszyscy coś do mnie gadali i przekrzykiwali się nawzajem ale ja nic nie rozumiałam bo nie umiem mówić po Japońsku. Złapałam za telefon i napisałam w wiadomości : ,, Błagam ratuj Tom!'' . Na odpowiedź nie czekałam długo. ,, co się stało?!'' odpisałam : ,, Wyjrzyj przez okno!'' a w odpowiedzi: ,, O kur**!'' . Za minutę Tom przedarł się przez tłum, złapał mnie za rękę i pobiegliśmy do domu. Gdy wbiegliśmy zablokowaliśmy drzwi i pozasłanialiśmy żaluzje.
- Uff. - powiedziałam - co my robimy na okładce?!
- Wierz mi życie ze mną nie jest łatwe. Za tydzień znudzimy się im i zajmą się kimś innym. Dopadną cię wszędzie! Nic ci nie jest?
- Nie ale jest zaszokowana!
- Cała się trzęsiesz!!! - Powiedział ze strachem i objął mnie w talii.
- Przy tobie czuje się lepiej. Kocham cię. - powiedziałam i zarzuciłam ręce mu na szyje. Staliśmy tak 10 minut.
- Czekaj kotku usiądź. Chcesz coś do picia?
- Nie dzięki.
- Żal dostałem sms'a od Billa! - Wzruszył ramionami i podał telefon mi : ,, Żaaal hahaahah ci są w Japoni! Hhahahahahahahaha Widzieliśmy was na okładce!''- Spojrzałam przerażona na Toma.
- Co jest?
- A jak moja mama to zobaczy?!
- O kur**
- Dobrze że nie chodzi do sklepu często.......
- Masz farta.
- Noo. - Usiadłam na kanapie koło niego i przytuliłam go. - Czy kiedyś będziemy żyć normalnie?
- Dla ciebie zakończył bym karierę! - Do oczu napłynęły mi łzy. - Obiecuje ci to. Bardzo cię kocham i nie wiem jak mogę ci to jeszcze pokazać.
- I jak ja mam ci się teraz odwdzięczyć?
- Samym tym że istniejesz! Zabiłbym się dla ciebie!
Ciąg dalszy niebawem xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz