czwartek, 14 kwietnia 2011

Opowiadanie cz. 20

Serce zaczęło mi szybciej bić i zaczęłam wydawać histeryczne odgłosy.
- Tak!!!!!! - Powiedziałam. Tom wstał i zaczęliśmy się całować. Czułam się wspaniale. Położyliśmy się na trawie przytuleni do siebie i patrzeliśmy w niebo. Było pełno gwiazd.
- Kocham cię. - Powiedział.
- Uwielbiam jak to mówisz. - Powiedziałam i się do niego przytuliłam. Za jakiś czas poszliśmy za rękę do domu.
- Zrobiłeś to Tom?! Gadaj! - Wrzeszczała Patrycja
- Tak :)- powiedział i mnie pocałował.
- Super! Idę powiedzieć wszystkim! - Wbiegła do domu gdy już miałam jej przeszkodzić. Teraz jednak było mi to wszystko jedno.
- Oo to moja ulubiona piosenka! - Powiedziałam
 - To może zatańczymy? ^^ - Odpowiedział Tom
 - Pewnie! - Powiedziałam i się złośliwie uśmiechnęłam. Gdy weszliśmy do domu wszyscy zaczęli bić brawo. Nie przeszkadzało mi to. Tańczyłam z Tomem resztę nocy. Kochałam go i wiedziałam że on mnie też. O 5.00 przewracałam się ze zmęczenia. Większość gości już zasnęła. Zostałam tylko ja, Tom, Patrycja, Oliwia, Gustav i moja jedna kumpela z klasy Nati. Było jeszcze dość ciemno. Wszyscy ziewali.
- Idziemy spać? - Spytała Oliwia.
- Ja tak. <ziewam> - Powiedziałam i poszłam a dokładniej wpełzłam z Tomem do naszego pokoju. Bez zastanowienia rzuciłam się w ubraniach na łóżko i zasnęłam. Obudziłam się o 11.30. Tom gapił się w sufit a Oliwia leżała pół na łóżku a pół na podłodze. Zaczeliśmy się z Tomem gapić na siebie.
- Hehe co dzisiaj w planach? - Spytałam gdy już miałam tego dosyć.
- No a co chcesz? - Powiedział i wziął mnie za rękę.
- No nie wiem..........może po prostu pójdziemy wszyscy na plażę?
- Hmmmm no to nawet dobry pomysł - Powiedział i się uśmiechnął. Poszłam się przebrać. Miałam na sobie sukienkę z wczoraj którą najwyraźniej ze zmęczenia podarłam. Ubrałam leginsy, tunikę i trampki. Wróciłam do pokoju i zaczęłam całować się z Tomem.
- Kur** ej ja tu jestem!!!! - Powiedziała Oliwia
- No i? - Powiedziałam jak by nigdy nic dalej obściskiwałam się z Tomem.
- Ja wychodzę! - Powiedziała i wyszła. Zarzuciłam Tomowi ręce za szyje i zaczeliśmy patrzeć sobie w oczy.
- No dobra... zajmijmy się czymś. - Powiedziałam za chwilę.
- Wiesz... sądząc po odgłosach wszyscy już wstali. - Powiedział
- Pewnie tak. Chodźmy do nich.
- Oki - Powiedział i zeszliśmy na dół. Niektórzy siedzieli w kuchni a reszta gości gadała w salonie.
- Hej - Powiedziałam i dosiadłam się do nich na kanapę. Tom usiadł koło mnie.
- Joł i jak żyjesz po wczorajszym? - Spytała Aga.
- Hehe myślę że tak - Powiedziałam i się uśmiechnęłam
- Idziemy na plażę wszyscy? - Zapytał mój chłopak a może raczej już teraz narzeczony.
- Taaak! - Odpowiedzieli wszyscy.
- Cool. Idę się szykować.
- Ja też - Powiedziało kilka osób. Spakowałam takie podstawowe rzeczy. Na plaży rozłożyłam koc w największe słońce i się położyłam. Inni zrobili to samo. Było ciepło i przyjemnie. Zasnęłam na pół godziny. Gdy się obudziłam wszyscy oprócz Toma, Oliwi i mnie byli w wodzie.
- Idziemy do nich?
- No. - Powiedział Tom i pomógł mi się podnieść. Byłam cała spalona od słońca ale nie obchodziło mnie to. Wskoczyłam do wody jak worek kartofli z trzeciego piętra ochlapując wszystkich.
- Hahhah nic ci nie jest? - Spytał Tom i zaczął się śmiać.
- Nie, nie. xD
- To dobrze. Idę ochlapać Bila. - Powiedział i uśmiechnął się złośliwie. Postanowiłam ponurkować a byłam w tym mistrzynią. Bill i Tom skakali z drzewa do wody. Źle się czułam. Chciałam zwymiotować. Pobiegłam do domu. Gdy weszłam w drzwiach stał jakiś żul w kominiarce i nożem w ręku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz