- Patrycja jest w ciąży - Powiedziałam do Toma. Też się tym jakoś nie przejął.
- Wiesz.... chyba teraz wypada do nich zajrzeć. - Powiedział Tom i niechętnie spojrzał w stronę drzwi. Poszliśmy do ich pokoju. Patrycja siedziała i płakała na parapecie a Bill najwyraźniej próbował ją pocieszyć.
- Co ryczysz? - Powiedziałam
- Nic nie rozumiesz? Chodź pogadać na osobności. - Powiedziała i wyszłyśmy na balkon.
- Ja jakoś jestem w ciąży i podoba mi się to - Powiedziałam
- Ale ty i Tom kochacie się a ja do Bila nic nie czuje! Nie rozumiesz tego?! - W pewnym sensie miała racje.
- Żyje się dalej! Przeżyjesz to. Ja nie chcę gadać z tobą na ten temat bo to sprawa między wami a nie! Ja teraz idę się pakować i wam też radze, bo trzeba do domu wracać. - Patrycja przestała płakać i weszłyśmy do domu. Wróciliśmy z Tomem do pokoju.
***
Następnego dnia byliśmy wszyscy w domu. - To już koniec. Zerwałam z Bilem i wracam do domu do Bydgoszczy! - Powiedziała Patrycja.
- Wiesz to chyba nawet lepiej. - Powiedziałam i Patrycja pojechała. Pomachałam jej na pożegnanie. Byłam zmęczona tym jej ciągłym przeszkadzaniem mi i Tomowi. Nagle wpadłam pomysł żeby iść do kuchni po nóż i porysować sobie rękę.
***
Kiedy już obciekałam krwią odłożyłam nóż. Do kuchni zszedł Tom i przeżegnał się jak mnie zobaczył.
- Boże jedyny co sie tu stało?! - Powiedział jak doszedł do siebie. Spojrzałam na siebie. Pełno miałam ran i cała obciekałam krwią. Nie robiło to na mnie wrażenia.
- A co miało się stać? - Powiedziałam jak by nigdy nic
- Wyglądasz jakbyś uciekła z lochów w filmie hostel!!!!!!!!!! Co ty sobie do holery zrobiłaś?!
- Kur** mać nic! - Tom bał się do mnie podejść.
- Bill!!!!!!!!!!!!! - Zawołał
- Czeg....... co się tu kur** dzieje?! - Powiedział Bill. Wszyscy zaczęliśmy się na siebie gapić.
- Bill schowaj wszystkie noże i wszystko czy się można........ - Powiedział Tom. Powoli do mnie podszedł i mnie przytulił. - Nigdy więcej tego nie rób. - Powiedział
- Ale ja lubię to robić!
- Ale co?! Ciąć się?! Już się lepiej wyżywaj na plakatach Justina Bibera! Jest ich pełno w piwnicy! - Powiedział Tom. Dziwnie się czułam. Miałam ochotę ciąć się dalej bo sprawiało mi to przyjemność. Wybiegłam przed dom i położyłam się na ziemi.
- Wiesz, że mi na tobie zależy. - Powiedział Tom i złapał mnie za rękę. Nie rozumiałam o co wszystkim chodzi i chyba nawet nie chciałam zrozumieć. Dopiero kiedy zaczęłam myśleć logicznie wszystko zaczęło mnie boleć. Skrzywiłam się z bólu. - Wiesz.... może przemyjesz te rany?
- Ale to będzie boleć!
- Nie aż tak jak cięcie się! - Powiedział Tomi poszliśmy do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz