środa, 6 kwietnia 2011

Opowiadanie część 14

- Dość tego! - Powiedział Tom gdy po raz trzeci zrzygałam się w nocy. - Jutro jedziemy do lekarza
- Dobra- powiedziałam i poszłam spać.
                                              ***
Następnego dnia rzeczywiście pojechaliśmy do lekarza. Była może godzina 9.00 gdy byliśmy na miejscu.
- Jestem - powiedziałam po wyjściu z gabinetu. Tom uśmiechnął się do mnie i poszliśmy do samochodu.
- Wiesz kiedy wyniki?
- Jakoś dzisiaj mam przyjechać po nie. O 19.00 pojadę.
- Aha. -
                                             ***
Wieczorem o 19.00 pojechałam sama po wyniki. Po wyjściu od lekarza wsiadłam do samochodu i otworzyłam kopertę z wynikami. Przerażona złapałam się za głowę.
- Tto nnie możliiwe! Jestemm w ciąży.......- Zaczęłam płakać. W domu czekał Tom.
- I jak?
- Jjja. - Wpadłam w histerię.
- Nie płacz kochanie! Wszystko się ułoży. Obiecuje ci.  - Położyłam się na kanapie i zaczęłam szlochać.
Tom nie wiedział co zrobić... Przytulił mnie.
- Chcesz coś do picia?
- Ttak. Zrób mi kawę.
- Przepraszam ale........ nie możesz pić kawy, bo ci zaszkodzi tylko i dziecku.
- Masz rację. To zrób herbatę.
- Ok. - Powiedział a do mnie zadzwonił telefon.
- Zaraz wracam odbiorę na zewnątrz.
- Spoko
- Hallo? - Powiedziałam gdy byłam już na zewnątrz.
- Jola? Co u ciebie? Czemu nie chodzisz do szkoły? - Powiedziała Oliwia przez słuchawkę.
- Wszystko się skomplikowało....... mam chłopaka i ..... jestem ............w ciąży.
- Nie żartuj nie mam nastroju tylko powiedz prawdę!
- Ale po co mam kłamać?! Nie będę teraz chodzić do szkoły!
- A z kim chodzisz?
- Nie uwierzysz....
- No dalej mów!!!!!!
- Z Tomem Kaulitzem. - W słuchawce zapadła cisza.
- Kręcisz!
- To idź do kiosku! Zobaczysz nas na okładce!
- No dobra a co z Patrycją?
- Chodzi z Billem.
- Jeszcze lepiej!
- Boże dziewczyno jesteś za młoda! Myślałam że jesteś bardziej odpowiedzialna!
- Ale byłam pijana!? Nie rozumiesz?!
- Zrobiłem ci herbatę. Gdzie postawić? -  Powiedział Tom.
- Na stoliku. Dzięki kochanie. - odpowiedziałam
- Kto to?
- Mój chłopak
- Aaa Kiedy ślub?
- Oliwia chyba chcesz wiedzieć za dużo!!! Zajmij się sobą!!!
- Ale ja chcę dobrze!
- To mnie zostaw! Nie mogę się denerwować, bo zabije swoje dziecko!
- Dobra....... czy reszta powinna o tym wiedzieć?
- Nie wiem. Teraz jestem szczęśliwa i lepiej nie mów im.
- No dobrze to ja idę. Nie chcę cię stresować pa!
- Pa Oliwia dzięki że zadzwoniłaś.- Odłożyłam słuchawkę. Usiadłam na ławce.
- Hhej mogę się dosiąść? - Zapytał się nie śmiało Bill.
- Tak pewnie.
- Chciałem z tobą pogadać, bo ostatnio nie najlepiej się dogadywaliśmy......... chcę to zmienić.
- O tak nie dogadywaliśmy się.
- No więc przepraszam za wszystko.....
- Przeprosiny przyjęte :). - powiedziałam i się uśmiechnęłam.
- To wszystko zbyt szybko się stało! Nie będę mógł się przyzwyczaić, że Tom zostanie ojcem a ty........... - zawahał się - matką.............
- Wiesz..... damy radę ale najbardziej boję się tego że jestem za młoda. Mogę umrzeć!
- Nie umrzesz! Tom cię kocha i nie dopuści do tego.
- Tak ja też go kocham.  poradzimy sobie. - Uśmiechnął się do mnie. - To ja idę Bill jest już późno. Położę się już.
- dobranoc :) - powiedział a ja poszłam do góry a Tom za mną. Była 21.00 ale ja byłam zmęczona.
                                               ***
Gdy już leżeliśmy w łóżku zapytałam się Toma.
- Tom a jak ja umrę?
                                                  Już nie długo dowiecie się co Tom odpowiedział xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz